ul. Zamkowa 21
63-500 Ostrzeszów

+48 627 320 710
lo1@lo1.ostrzeszow.pl

„Pazerność nie popłaca”

Super User
Szukałam książki na poprawę humoru, chciałam się oderwać od poważniejszych tytułów i przeczytać coś lekkiego i zabawnego. Dlaczego mój wybór padł na „Szpilki za milion” ?
Właściwie trudno jednoznacznie odpowiedzieć mi na to pytanie. Prawdopodobnie zaciekawił mnie opis wydawcy, ładna oprawa graficzna, mój wzrok przyciągnęła różowa okładka. Kto powiedział, że kolor różowy jest zarezerwowany tylko dla małych dziewczynek, okazuje się, że duże dziewczynki też widzą w tym kolorze coś pozytywnego, gdyż cieszy oko.
Nie stawiałam tej powieści wygórowanych wymagań, bo nie w tym celu sięgnęłam po tę książkę. Komedia z kryminałem powinna mieć połączenie perfekcyjne i oprócz pomysłu, potrzebne jest oryginalne wykonanie, a z tym różnie bywa, o czym przekonałam się już niejednokrotnie. Jak było tym razem ?
Dla Izabeli Szylko - dziennikarki, reżyserki, scenarzystki, producentki oraz pisarki odnoszącej sukcesy na polu zawodowym, ta powieść to niezły start w tego rodzaju gatunku. Wykreowała świetnych i niebanalnych bohaterów, których nie sposób nie polubić. Na uwagę zasługują nie tylko postacie pierwszoplanowe, ale także pozostałe, dzięki czemu cała historia nabiera charakteru i nie kręci się wokół jednego bohatera. Narracja nie jest pisana z perspektywy jednej postaci, ale w niektórych rozdziałach występuje narracja trzecioosobowa, zastosowana w celu przedstawienia świata danej osoby.
Jacek Sparowski, życiowy nieudacznik, któremu nic nie wyszło oprócz włosów, to przykład typowej ofiary losu. Kiedy wydaje się, że ma w miarę poukładane życie, jednego dnia traci wszystko pracę, dziewczynę, mieszkanie. Kiedy nie ma się gdzie podziać, z pomocą przychodzi mu stary przyjaciel Misiek, dając mu pracę w swojej spółce i zapewniając mieszkanie u Józefiny, ciotki żony. Gdy pewnego dnia pojawia się na horyzoncie słynna celebrytka Lola Martini, ze szpilkami za milion, które otrzymała w prezencie od pewnego wpływowego człowieka, Jacek zaczyna obmyślać plan zemsty. Kim jest ta kobieta i co ma na sumieniu, której Jacek nie darzy ciepłymi uczuciami, a pragnie jej upadku i kompromitacji? Czy przed wpakowaniem się w kolejne tarapaty uchroni go, starsza pani psycholog, ekspolicjantka, w której znalazł sprzymierzeńca?
Powieść jest napisana lekko i płynnie, oparta na konwencji gry pomyłek i zbiegów okoliczności. Autorka nie stosuje rozwlekłych opisów, a wszystkie wydarzenia w książce są wrzucone w jakimś konkretnym celu. Jest lekka i przyjemna bez rozlewu krwi, trupów oparta na przewrotnej intrydze. W żadnym momencie nie byłam pewna, kto kogo zna i co z tego wyniknie. Lektura, która sprawiła, że może nie śmiałam się w głos, ale przez cały czas lekki uśmiech gościł na mojej twarzy. Zakończenie jak dla mnie było w pełni satysfakcjonujące i nie wywołało rozczarowania.
Lektura „Szpilek za milion” wzbudziła we mnie bardzo pozytywne uczucia i poprawiła humor, czyli dokładnie to, czego po niej oczekiwałam. Jeżeli nie postawi się tej powieści zbyt wysoko poprzeczki, nie będzie oczekiwało ambitnej literatury, a podejdzie z dystansem i dostrzeże w niej zakręconą historię, pełną dobrego humoru zaprawionego odrobiną absurdu to spełni ona swoje zadanie i zapewni świetną rozrywkę na jeden wieczór lub dwa.
Kategoria: