ul. Zamkowa 21
63-500 Ostrzeszów

+48 627 320 710
lo1@lo1.ostrzeszow.pl

Gra o życie

Super User
„Pewne tajemnice, z którymi człowiek nie ma odwagi się zmierzyć w chwili gdy nadarza się okazja pozostają na zawsze nie odkryte”.
Często zaprzeczamy temu, czego nie rozumiemy. Każde z nas czuje więcej, niż chcielibyśmy przyznać, nawet przed samym sobą. Na wszystko próbujemy znaleźć racjonalne wytłumaczenie, ale nie zawsze je znajdziemy. W obawie przed ośmieszeniem, o tym nie mówimy, bo ludzie zazwyczaj nie są skłonni dawać wiarę takim opowieściom, ze strachu nie chcą wiedzieć więcej. Czy jednak zawsze wszystko musi mieć wytłumaczenie ? To, co niemożliwe, też czasem się zdarza.
Dawno nie czytałam książki, która tak trafiłaby w mój gust czytelniczy. Mrocznie, tajemniczo plus zjawiska paranormalne. „Piętno Katriny”, to powieść niezwykła z pogranicza jawy i snu, gdzie fakty i fikcja tworzą niesamowity splot wydarzeń, wywołujących ciarki na plecach. Autorka świetnie połączyła thriller psychologiczny z elementami powieści grozy, można w niej odnaleźć także klimaty znane z horrorów i wplecione w fabułę wątki obyczajowe. Kilka gatunków, które w połączeniu tworzą zaskakująco dobrą całość. Fakt, że niektóre z opisanych wydarzeń, miały naprawdę miejsce, dodatkowo działają na wyobraźnię i potęgują zwiększający się lęk.
Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, ale autorka doskonale buduje napięcie tak że, czytelnik czuje stopniowe narastające poczucie grozy. Zostaje otoczony aurą tajemniczości, niewytłumaczalnych zjawisk.
Miasteczko Norco Valley teoretycznie żyje i funkcjonuje normalnie podobnie jak większość tego typu miejscowości, ale jest w nim coś tak niewytłumaczalnego i niepokojącego, że w pewnym momencie ulega się złudzeniu, że większość mieszkańców nie żyje i nie bardzo wie, co robi w tym miejscu. Huragan Katrina zniszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze i, mimo że od tragedii minęło kilka lat, to ludzie wciąż żyją tak, jakby to miało miejsce wczoraj. Każdy silniejszy wiatr czy burza wywołują w nich poczucie zagrożenia, są powodem irracjonalnych zachowań.
W tym dziwnym miejscu pojawia się trzyosobowa rodzina, która szuka w tym miasteczku ucieczki i zapomnienia, Hubert, Rebeka i ich syn Markus. Niestety miejsce, które wybrał Hubert, aby jego żona po stracie ukochanego syna wróciła do równowagi psychicznej, jest najgorszym miejscem na ziemi, jakie mógł wybrać. Nie tylko żona nie znajdzie ukojenia, ale także on sam. Jego psychopatyczna natura, której nikt nie dostrzega, daje znać o sobie ze zdwojoną siłą. Nic nie idzie tak, jak sobie wymarzył i zaplanował. Skutecznie przeszkadza mu w tym Amie, dziewczyna z Polski, która zaszyła się na tym pustkowiu przed światem i własnymi problemami. Przyjaźń Rebeki, Markusa i Amie jest Albertowi wyjątkowo nie na rękę. Nadzieja, że oddalenie rodziny od miejsca, w którym wydarzyła się tragedia, pozwoli zapomnieć, a z czasem kompletnie wymazać starszego syna z pamięci zarówno Rebeki, jak i Markusa, sypie się niczym domek z kart. Na jaw mogą wyjść tajemnice, które miały pozostać na zawsze w ukryciu.
Ta książka na pewno wyróżni się w tym roku. Najlepsza powieść, jaką dotąd przeczytałam w ostatnim czasie, aż trudno uwierzyć, że jest napisana przez polską autorkę. Chociaż od 10 lat wraz z rodziną mieszka w Wielkiej Brytanii. Agnieszka Bednarska doskonale opisała realia życia w miasteczku, które zostało zupełnie zniszczone przez huragan Katrinę jeden z trzydziestu najbardziej niszczycielskich huraganów, jakie kiedykolwiek nawiedziły Stany Zjednoczone. Zupełnie jakby tam mieszkała i tego wszystkiego doświadczyła. Pokazała nie tylko niszczycielskie siły przyrody, ale ciemne strony natury człowieka. „Piętno Katriny” to powieść wielowymiarowa, w której autorka opisała nieprzepracowaną żałobę po utracie dziecka, zespół stresu pourazowego, oraz bardzo ciekawie przedstawiła niebezpieczną naturę psychopaty, który swoim zachowaniem nie budzi niczyich podejrzeń, a pod płaszczykiem empatii i dobrych intencji niweczy innym życie i w końcu przedstawia człowieka, jako niszczyciela wszystkiego, największego wroga samego siebie. W tym mrocznym tunelu ludzkich traum pojawia się światełko nadziei. Kiedyś mrok opadnie i zaświeci słońce. Bohaterowie będą mogli wrócić do swoich najbliższych i przy ich pomocy leczyć swoje rany, prowadzić lepsze życie, chociaż bagaż tego co przeżyli, zostanie z nimi na zawsze.
Polecam tę niecodzienną powieść, której klimat całkowicie mnie pochłonął. Niesztampowa i emocjonująca, która zgodnie z zapewnieniem wydawcy, działa na czytelnika niczym tabliczka gorzkiej czekolady. Na pochwałę zasługuje fakt, z jaką starannością ta książka została napisana i wydana. Zastanawiam się jak to możliwe, że dotychczas nie poznałam twórczości pani Agnieszki, miłośniczki słowa pisanego, co czuć w każdym słowie i zdaniu.
Na koniec pytanie, zadane przez autorkę, które doskonale obrazuje czasy, w których przyszło nam żyć.
”Co dzieje się z człowiekiem, gdy traci poczucie bezpieczeństwa i kiedy żyje w ciągłym lęku?”
Kategoria: