ul. Zamkowa 21
63-500 Ostrzeszów

+48 627 320 710
lo1@lo1.ostrzeszow.pl

Geologicznym szlakiem

Krystian Kaźmierczak

W dniach 26.05-27.05.14r. grupa 27 uczniów z klasy II a, b i e pod kierunkiem pani Doroty Daszczyk, dr. Jakuba Kierczaka oraz mgr. Artura Pędziwiatra z Uniwersytetu Wrocławskiego  uczestniczyła w zajęciach terenowych na obszarze Dolnego Śląska,  w rejonie Gór Kaczawskich. Kilka tygodni przed wyjazdem otrzymaliśmy do opracowania zagadnienia, które były merytoryczną stroną naszych zajęć. Przygotowane materiały prezentowaliśmy w plenerze. Zajęcia rozpoczęliśmy od  Małych Organów Myśliborskich, które są pozostałością  dawnego kamieniołomu bazaltu, w którym została odsłonięta środkowa część komina wulkanu. Robi niesamowite wrażenie. Uczniowie zaprezentowali wiedzę o produktach i procesach wulkanicznych. Kolejnym punktem była Czartowska Skała. To powulkaniczny nek – jeden z symboli Gór i Pogórza Kaczawskiego. Jest to wzniesienie bardzo przyjazne do zwiedzenia. Rozpościera się z niego piękny widok na Pogórze i Góry Kaczawskie oraz Karkonosze. Położone jest centralnie w Parku Krajobrazowym Chełmy. Podziwialiśmy piękne widoki oraz przycupnęliśmy na skałach delektując się krajobrazem.  Tego dnia penetrowaliśmy jeszcze Organy Wielisławskie, zapoznając się z charakterystycznymi dla nich skałami – riolitami. Następnego dnia, po burzliwej nocy z ulewnym deszczem, zjedliśmy pyszne śniadanie  i wyruszyliśmy pieszo na ścieżkę dydaktyczną, która obejmowała 18 punktów przyrody nieożywionej i ożywionej. Zapoznaliśmy się z budową geologiczną  niecki północnosudeckiej  i monokliny przedsudeckiej oraz genezą dolnośląskich złóż miedzi. Ścieżka wiodła przez teren leśny - czasem musieliśmy się wspinać, a czasem schodzić, oraz uważać, żeby nie „zjechać”,  gdyż po nocnych opadach trasa była dość ślizga. Po drodze mogliśmy obserwować przepiękne krajobrazy Pogórza Kaczawskiego, storczyki oraz okazałe ślimaki. Na końcu naszej wyprawy dowiedzieliśmy się, czym są  metalofity.  Była to wspaniała lekcja geografii w terenie pod przewodnictwem ekspertów. Było warto! 

Hanna Lesiewicz